niedziela, 28 stycznia 2018

Zakupowa niedziela - Koraliki.pl

Niedzielne dzień dobry!

Tydzień temu wspominałam, że budżet, który mogłam wykorzystać w sklepie Koraliki.pl, był dla mnie, oczywiście, niewystarczający. Na sklepowych półkach znalazłam tyle pięknych koralików i przydasi, że nie mogłam powstrzymać się przed kupieniem czegoś dodatkowo.

Skusiłam się na przecenę na koraliki modułowe shamballa, które w sklepie nazywają się caramballa, oraz parę przepięknych lampworków, wybrałam kilka kolorów przepięknych szklanych "jadeitów", 2 kolory koralików firepolish oraz wiecznie znikające z moich zasobów karabińczyki.

Tak prezentują się całe moje zakupy:
W dalszej części postu znajdziesz więcej zdjęć i szczegółowy opis zakupionych elementów.

czwartek, 25 stycznia 2018

Błękitna bransoletka z koralików od Koraliki.pl

Dzień dobry!
Dziś również mam dla Was bransoletkę, która powstała z koralików otrzymanych od sklepu Koraliki.pl

Błękitna bransoletka
Tak jak poprzednio - bransoletka powstała głównie z koralików superduo i kryształków firepolish, z z dodatkiem pastylek "candy", małych rombów i garścią drobnych koralików do uzupełnienia luk. Tym razem całość utrzymana jest w błękitnej kolorystyce.
Bransoletka składa się z:
- koralików Candy opaque sky blue
- koralików Rombów silky beads dia candy light blue
- koralików Matubo superduo: opaque shade grey, luster coating light blue
- kryształków firepolish: light cashmere ab, blue zircon, candy blue
- garści koralików drobnych błękitnych
- elementów wykończeniowych w kolorze srebrnym

Tak naprawdę bransoletka ta powstała wcześniej, niż jej oliwkowy odpowiednik, dlatego widzę w niej sporo niedociągnięć i przy najbliższej okazji uszyję ją od nowa - zachowując ten sam wzór. Bardzo ciekawie pracuje się z nićmi One-G. Są miękkie, dzięki czemu cała praca nie jest sztywna. Cała bransoletka jest lejąca i przepięknie układa się na nadgarstku. Są też przy tym bardzo mocne, nie udało mi się ich rozerwać, dzięki czemu bransoletki na pewno się nie rozpadną.

Jak Wam się podoba błękitna wersja tej bransoletki? Ja mam ochotę na więcej! Planuję więc już kolejne kolory, mam tylko nadzieję, że znajdę czas niezbędny na ich uszycie.

Ponownie dziękuję sklepowi Koraliki.pl za możliwość uszycia tej pięknej bransoletki.

poniedziałek, 22 stycznia 2018

Oliwkowa bransoletka z koralików od Koraliki.pl

Dzień dobry poniedziałkowo!

Jak Wam mija początek nowego tygodnia? U mnie całkiem słonecznie, odrobinę śnieżnie, ale w sumie całkiem przyjemnie - mogę dziś oddać się słodkiemu lenistwu i relaksowi. Może rozsiądę się wśród koralików i coś stworzę?
Wczoraj pokazałam Wam, co otrzymałam od sklepu Koraliki.pl, dziś, zgodnie z obietnicą, przychodzę z bransoletką wykonaną z części koralików, które otrzymałam.

Oliwkowa bransoletka
Pierwszym pomysłem, jaki wpadł mi do głowy podczas dogrywania szczegółów współpracy ze sklepem, było uszycie bransoletek z wykorzystaniem koralików Matubo superduo. Bardzo je lubię - mają piękne kolory, ciekawy kształt i te świetne dwie dziurki, dzięki którym łączą oddzielne pasma bransoletki w całość. Rok temu uszyłam jedną bransoletkę z wykorzystaniem tych koralików (niestety, nie było jej jeszcze na blogu) i cały czas mam ochotę na więcej. W sklepie znalazłam szeroką ofertę superduo, postanowiłam więc to wykorzystać. Wystarczyło zaplanować kolorystykę, dobrać inne koraliki niezbędne do stworzenia biżuterii, a potem upewnić się, że wszystko ze sobą pasuje i współgra.
Z oliwkowych koralików "candy", koralików superduo, kryształków firepolish i garści dodatków stworzyłam takie beadingowe cacuszko:
Bransoletka składa się z:
- kryształków firepolish: light cashmere ab, olivine
- garści koralików drobnych zielonych oraz małych walców zielonych
- elementów wykończeniowych w kolorze srebrnym

Jak Wam się podoba taka wersja wykorzystania superduo i oliwkowych dropsów?
Bałam się beadingu, czyli koralikowania, szycia itd., ale znajduję w tym coraz więcej przyjemności. Jestem bardzo wdzięczna sklepowi Koraliki.pl za możliwość otrzymania i wykorzystania tak pięknych elementów! Mam w zanadrzu zdjęcia kilka bransoletek tego typu (a pomysłów na kolejne kilka...naście :)), do napisania więc niedługo!

niedziela, 21 stycznia 2018

Recenzja sklepu Koraliki.pl

Moi Drodzy!
Z nowym rokiem nowym krokiem - najwyższy czas rozruszać bloga. Mam Wam mnóstwo nowości do pokazania - część z nich znalazła się przed świętami w sklepiku na DaWandzie, niektóre nie miały jeszcze swojej premiery. Po kolei wszystko pojawi się na blogu. :)

Na dziś mam zakupową niedzielę w trochę innym wydaniu - będzie to recenzja sklepu Koraliki.pl, z którym nawiązałam współpracę i od którego dostałam pokazywaną właśnie dzisiaj przesyłkę. Dobrych kilkanaście tygodni temu napisała do mnie P. Dominika z Koraliki.pl z zapytaniem, czy nie zechciałabym wybrać sobie produktów z oferty sklepu, a potem czegoś z nich wykonać. Oczywiście, że byłam na taki pomysł chętna i bardzo otwarta!
Zajrzałam na stronę sklepu, swoim zwyczajem przejrzałam każdą kategorię, obejrzałam prawie każdy oferowany koralik, sznurek czy półfabrykat. Oczywiście spodobało mi się duuuużo więcej elementów, niż przewidywał narzucony budżet, zaczęły rodzić się pomysły wymagające kupienia większej ilości elementów. Z tego też powodu dokonałam podwójnych zakupów - pierwsze zawierały się w kwocie, którą dostałam od sklepu do wykorzystania, stanowią one podstawę dzisiejszej recenzji sklepu; drugie - były to moje moje dodatkowe wybory, pojawią się w standardowej zakupowej niedzieli - już za tydzień!


Recenzja sklepu Koraliki.pl
Strona sklepu jest bardzo przejrzysta, łatwo się w niej zorientować, produkty są podzielone wg zrozumiałego podziału na kategorie główne.
Od razu, z poziomu strony głównej sklepu mamy możliwość wybrania koloru oraz rozmiaru interesujących nas elementów oraz, czego często się nie spotyka, wielkości opakowania. Sklep oferuje opakowania hurtowe oraz detaliczne - absolutnie każdy z elementów można dostać w małej ilości (np. 8 sztuk koralików o wielkości 6 mm za 1,19 zł) oraz taniej - w dużej paczce (np. 40-centymetrowy sznur tych samych, 6-mm koralików, czyli ~ 68 sztuk za 9,03 zł). Jest to fajna opcja dla osób, które nie kupują po trochu, tylko większe ilości danego elementu na raz.
Każda główna kategoria podzielona jest na podkategorie, co bardzo ułatwia znalezienie np. ulubionego kształtu czy wielkości. Całkiem wygodnie korzysta się z takiego układu strony. Umieszczanie rzeczy w koszyku oraz późniejsza edycja jego zawartości również jest bardzo łatwa i intuicyjna, zakupy robi się więc łatwo i przyjemnie.

Jeśli chodzi o wybrane przeze mnie koraliki, to najwięcej czasu spędziłam w kategorii z czeskimi koralikami - cały czas chodzą za mną koraliki firepolish, do tego ostatnio koraliki superduo (ziarenka ryżu z dwoma dziureczkami) oraz inne dwudziurkowe koraliki, z których można szyć bransoletki. Tak, szyć! Trochę mi to szycie nie wychodzi, ale naprawdę mam na nie ochotę. Zdecydowałam się więc na różnego rodzaju mniejsze koraliki tak dopasowane, by tworzyły gotowe zestawy na bransoletki, do tego wzięłam mocne nici oraz większe kulki szklane.
Tak prezentuje się zawartość przesyłki otrzymanej od sklepu Koraliki.pl:

Koraliki Matubo SuperDuo 2,5 x 5 mm - czyli szklane "ziarenka ryżu" z dwoma dziurkami. Od nich zaczęłam kompletowanie zamówienia. Koraliki te genialnie łączą warstwy szytej bransoletki, idealnie nadają się do tego, by łączyć je z przeróżnymi innymi kształtami oraz wielkościami koralików, są w wielu pięknych kolorach, co utrudnia wybór tego najpiękniejszego. Wiedziałam, co mniej więcej chcę z nich stworzyć, z czym konkretnie je połączyć, wybrałam więc najbardziej pasujące do moich projektów kolory - szary opaque shade grey, kremowy opaque shade isabela, błękitny luster coating light blue, ciemnozielony luster coating chameleon green, jasnożółty (miałam nadzieję, że będzie bardziej bursztynowy, a okazał się fluorescencyjnie żółty) transparent amber, turkusowy opaque shade turqouise oraz turkusowo-złoty luster coating green mat.
Koraliki firepolish okrągłe, 4 mm - czyli szklane kryształki o pięknym szlifie. Wybrałam takie kolory, które najlepiej dopełnią wybrane wcześniej superduo i będą stanowiły ciekawą ozdobę. Nie są to więc kolory identyczne jak superduo, jednak idealnie do nich pasują - kremowe light cashmere ab, błękitne nieprzezroczyste candy blue, błękitne blue zircon, oliwkowe olivine oraz jasnozielone light green. Uwielbiam firepolsih za to niesamowite mienienie się!
Koraliki dwudziurkowe o różnych kształtach - wybrałam je jako dopełnienie i ozdoba bransoletek, które głównie mają składać się z superduo. Ze względu na różne kształty koraliki te wymuszają inny rozkład pozostałych elementów bransoletki, sprawiają, że całość staje się ciekawsza. Wybrałam: okrąglutkie oliwkowe Candy luster metallic olivine, dropsy miętowo-białe coco beads v white luster mint oraz niebieskie romby silky beads dia candy light blue.
Nici nylonowe One-G TOHO - do uszycia wymyślonych przeze mnie bransoletek wybrałam mocne nici. Jedne z najlepszych, do tego typu prac. Powinno się dobrać kolor nici do głównego koloru pracy, nie chciałam jednak mnożyć kosztów, zdecydowałam się więc na: kolor beżowy PT-50-4 oraz czarny PT-50-2. Jestem przekonana, że na początek te dwie szpulki wystarczą.
Koraliki szklane "jadeity" - zdecydowałam się również na zakup dwóch sznurów koralików szklanych udających jadeity. Spodobały mi się ich kolory oraz wewnętrzne wykończenie, bardzo ładnie wyglądają. Jedyny mój błąd polegał na złym wyborze rozmiaru, zazwyczaj kupuję kulki o wielkości 8 mm, tym razem wzięłam 10 mm i są jakoś tak... za duże. :) Wybrałam jasnoniebieskie Crackle jade blue oraz niebieskie Candy jade azure.
Jestem z tych wyborów bardzo zadowolona. Bardzo dziękuję sklepowi Koraliki.pl za propozycję współpracy oraz profesjonalnie przeprowadzoną "transakcję". Przesyłka dotarła ekspresowo, była dobrze zapakowana, a każdy element jest idealnie zgodny z opisem. Chciałabym teraz jak najwięcej z tych przydasi wykorzystać, by stworzyć coś ładnego. Dlatego już jutro na blogu pojawi się pierwsza uszyta przeze mnie bransoletka. Zapraszam i do napisania! :)

niedziela, 14 maja 2017

Zakupowa niedziela - Pasart

Witaj w tę przepiękną, słoneczną, majową niedzielę!
Na blogu chwilowo nie pojawia się nic nowego, choć tak naprawdę miałabym co pokazać. Naliczyłam 12 niedokończonych bransoletek - brakuje im zapięć, dopasowanych ozdób, wykończenia, kropki nad i. Maj jest w tym roku wyjątkowo zapracowany - mało jest w tym miesiącu dni wolnych, a na każdy z nich mam jakieś plany i na biżuterię nie ma już miejsca. Postaram się jednak po kolei kończyć te bransoletki, bo bardzo chcę Ci je pokazać!

Dziś, jak to zwykle w niedziele, mam post zakupowy. Ponownie ze sklepu Pasart.pl, ponieważ znowu dałam się skusić przecenom - tym razem z okazji wielkiej wiosennej wyprzedaży. W jej trakcie każdego dnia kolejne, wybrane kategorie produktów były przeceniane o 30% - 50% (a niektóre nawet o ponad 80%), nie sposób było się więc nie dać namówić na zakupy. Wybrałam dla siebie taki ogrom przydasi i ślicznych elementów (a byłoby ich jeszcze więcej, gdyby nie to, że z zakupami trzeba było się spieszyć - niektóre rzeczy kończyły się w oka mgnieniu), że teraz powinnam narzucić sobie zakaz zakupów na jakieś pół roku (poza rzeczami, które NAPRAWDĘ będą mi konieczne do życia!). Sklep, mimo natłoku zamówień w tym czasie, wspaniale wywiązał się z szybkiego przygotowania przesyłki, całość zapakowana była w prześliczną różową folię i dotarła do mnie może dzień później, niż ma to miejsce zazwyczaj. Kupione przeze mnie artykuły są świetnej jakości i w pięknych kolorach (idealnie zgodnych z tym, co widać w e-sklepie). Na pewno kiedyś powstaną z tych elementów przecudne biżutki!

Tak prezentują się wszystkie moje łupy z Pasart.pl:
W dalszej części postu znajdziesz więcej mojego opisu oraz dużo szczegółowych zdjęć!

niedziela, 7 maja 2017

Zakupowa niedziela - Beads.pl

Cześć!
Dzisiaj, jak to niedziele mają w zwyczaju, pokażę Ci kolejną porcję przydasiowych zakupów. Pogoda nie zachęca do spacerowania, więc mam nadzieję, że przy najbliższej wolnej chwili uda mi się coś z tych rzeczy wykorzystać. Tym razem zawędrowałam do sklepu Beads.pl, w którym nie kupiłam nic od 3 lat! Do wizyty zachęcił mnie mail z informacją o wielkanocnej 20% obniżce cen. Poza dwoma zawieszkami, wszystko, co kupiłam, to tak naprawdę moje zachciewajki - nie było w paczuszce ani jednej rzeczy, którą wybrałam, bo potrzebuję. Zakupy te były moim troszkę spóźnionym prezentem urodzinowym, uznałam więc, że mogę tak zrobić. Z zawartości paczuszki jestem ogromnie zadowolona! Jest kolorowo, różnorodnie, ciekawie i inspirująco. Sklep stanął na wysokości zadania i szybko zajął się przygotowaniem zamówienia oraz wysyłką. Polecam Beads.pl ze względu na jakość dostępnych przydasi, szybkość obsługi, profesjonalizm, pięknie zapakowanie przesyłki (oraz list z podziękowaniem za zakupy!), a przede wszystkim za oryginalność oferty - wielu z tych rzeczy nie znajdzie się nigdzie indziej, a na pewno nie w jednym sklepie.
Tak prezentują się całe zakupy prosto z Beads.pl:

W dalszej części postu znajdziesz więcej zdjęć!

wtorek, 2 maja 2017

Bransoletka Dark Roses

Witaj maju!
Niesamowite jak czas gna i pędzi - jesteśmy coraz bliżej lata, a aura nas nie rozpieszcza. Mało zieleni ostatnio w mojej głowie i powstaje biżuteria w zupełnie innej gamie kolorystycznej.
Jakiś czas temu przejrzałam wszystkie posiadane prze mnie kwiatki z żywicy. Powstały wtedy dwie bransoletki: delikatna, zielono-czerwona wiosenna oraz mroczna i charakterna, czarno-czerwona, którą prezentuję dzisiaj.

Bransoletka Dark Roses

Bransoletka jest dostępna!

czwartek, 27 kwietnia 2017

Pierwsza bransoletka kumihimo - Multikolor

Cześć czwartkowo!
Nareszcie nadszedł dzień, w którym pokażę Ci moje pierwsze podejście do techniki zaplatania sznurków nazywanej Kumihimo.

Czym jest Kumihimo?
Jest to oryginalna japońska sztuka zaplatania jedwabnych nici. U nas bardzo popularna jest jako metoda plecenia różnego rodzaju linek, nitek, rzemieni i sznurków wg ustalonego przez plotącego schematu, czasem z wykorzystaniem koralików. Dla ułatwienia stosuje się dysk do kumihimo, który usprawnia prawidłowe przekładanie sznureczków (jeden z posiadanych przeze mnie dysków pokazywałam w ostatniej zakupowej niedzieli). Dzięki temu, że można mieszać rodzaje, kolory, ilość, kolejność przekładania oraz układ sznurków, dodawać koraliki, zawieszki i inne ozdoby, a także modyfikować każdy element splotu, to możliwości w kumihimo jest ogrom. Ale najważniejsze w tej technice jest tak naprawdę to, by w żadnym momencie się nie pomylić, a wtedy każdemu wyjdą przepiękne i bardzo ciekawe wzory.

Dość spontanicznie kupiłam swój pierwszy dysk - ten większy, 15-centymetrowy, a moje pierwsze podejście do kumihimo nie dało idealnych efektów. Niemniej bardzo polubiłam te przekładanki i co chwilę wymyślam nowe zestawienia kolorystyczne sznurków, by pleść więcej i więcej.
Dziś mam dla Ciebie właśnie tę pierwszą bransoletkę zrobioną techniką kumihimo.

Multikolorowa bransoletka kumihimo
W dalszej części postu zobaczysz więcej zdjęć i dowiesz się, dlaczego ta bransoletka została w mojej własnej szkatułce z biżuterią.

wtorek, 25 kwietnia 2017

Bransoletka dla kibicki Lecha Poznań

Cześć!
Być może pamiętasz post sprzed (zaledwie) 8 miesięcy, w którym pokazywałam szaro-czerwoną bransoletkę z zawieszkami? Przez koleżankę, dla której plotłam tamtą makramę, zostałam poproszona o bransoletkę w kolorach naszej poznańskiej drużyny piłkarskiej - "Kolejorza", czyli Lecha Poznań. Realizacja tego pomysłu niestety trochę mi zajęła. Znalezienie zawieszki w kształcie piłki, ładnych białych kuleczek, czy odpowiedniego sznureczka nie było problemem. Komplikacje wynikły ze względu na konieczność znalezienia idealnie niebieskiego odcienia koralików (wspominałam o tym w kilku zakupowych niedzielach). Tak naprawdę już się poddałam, stwierdziłam, że użyję tego, co mam, aż przypadkiem kupiłam w Pasarcie te niebieskie koraliki powlekane i to był strzał w dziesiątkę! Dla ozdoby użyłam jeszcze okrągłych kryształków (o szlifie przypominającym sześciany, z których zszyta jest piłka) i tak oto powstała...

Bransoletka dla kibicek Lecha Poznań

Na zamówienie mogę wykonać bransoletkę w takim samym stylu oraz w podobnej kolorystce.

niedziela, 23 kwietnia 2017

Zakupowa niedziela - Pasart

Dzień dobry, cześć i czołem!
Nie, nie będzie dziś na blogu o kluskach z rosołem. :)
Jak to bywa w niedzielę - przybywam z postem zakupowym. Po raz kolejny ze sklepu Pasart.pl. Kolejne zakupy zrobiłam tam z tego samego powodu, co zazwyczaj - zorganizowana została promocja. 20% rabatu na cały asortyment sklepu. Żal byłoby nie skorzystać, szczególnie z tej promocji, gdy mogę wybrać co zechcę i jeszcze mieć to taniej. Skupiłam się przede wszystkim na różnokolorowych sznurkach - głównie z myślą o pleceniu kumihimo, o czym napiszę więcej trochę niżej. Również z myślą o kumihimo kupiłam kordonki, ale sama nie jestem pewna, czy i kiedy choć trochę ich użyję (a każdy motek ma 65 metrów!). Do tego wybrałam ten mniejszy z dysków kumihimo oraz troszkę koralików Firepolish, bo je uwielbiam. Jak zwykle - jestem zakochana w tych wszystkich kolorach, jakości kupionych elementów oraz jakości obsługi ze strony sklepu. W chwili, gdy piszę ten post, już wiem, co czeka na mnie w kolejnym koszyku zakupowym na Pasart.pl i już się na te śliczności cieszę!

Tak prezentują się zakupy z Pasart.pl:
W dalszej części postu opisuję każdą grupkę kupionych przydasi.