W poprzednim poście pokazałam etui na podręczne, małe torebkowe kosmetyki, ale jest jeszcze jedna rzecz, która jest w każdej torebce, ale zazwyczaj leży luzem i nigdy nie można jej znaleźć - długopisy!
By jakoś te piśmidła okiełznać, uszyłam niebieski piórnik. Rodzice się ze mnie śmiali, że przygotowuję się do szkoły, Mama ponownie pomogła z guzikiem i uszkiem do zapięcia :), szwy wyszły tak okropnie jak poprzednio, ale uwielbiam ten kobaltowy odcień i kwiatka na przedzie! :)


