poniedziałek, 24 października 2016

Bransoletka Dust - Na deszcz

Dzień dobry!
Październik powoli się kończy, nieubłaganie zbliżają się tygodnie, za którymi nie przepadam - pełne zimna, ciemności na zewnątrz, paskudnego chłodu wchodzącego wszędzie, deszczu... Brrr!

Walczyć z tym będę po swojemu - biżuterią. Dlatego dziś bransoletka przeciwdeszczowa - z siateczki i koralików hex w kolorze błękitnym oraz z uroczą zawieszką - parasolką.

Bransoletka Dust Na Deszcz

Bransoletka jest dostępna!

niedziela, 23 października 2016

Zakupowa niedziela - pasart

Dzień dobry...!
Przed nami kolejna piękna niedziela. Dlatego przychodzę do Was z kolejnymi zakupami - po raz kolejny w ostatnim czasie prosto z Pasart.pl.

Zdecydowałam się na ofertę tego sklepu, ponieważ to właśnie tam znalazłam szklane kulki w kolorach, których potrzebuję. Do tego skusiłam się na przepięknie błyszczące drobinki z żywicy, zapas siatki jubilerskiej w szarym kolorze, sznurek woskowany (niestety tu zwiodło mnie zdjęcie - wyglądało na to, że ma zupełnie inny kolor, bardziej khaki/zgniłej zieleni), przekładki z cyrkoniami oraz malutkie dwukolorowe szklane kryształki Fire Polish. W związku z tym, że były to kolejne zakupy w bardzo krótkim czasie, starałam się ograniczyć je do niezbędnego minimum, takiego "te rzeczy muszę mieć" i wygląda na to, że wyszłam z tej opresji obronną ręką. Jak zwykle Pasart spisał się na medal - przesyłka trafiła do mnie bardzo szybko, wszystkie koraliki i półfabrykaty są doskonałej jakości (część z nich już zdążyłam wykorzystać), więc na pewno tam wrócę, a Wam polecam zajrzenie do sklepu! :)

Tak prezentują się całe zakupy z Pasart.pl:

W dalszej części postu znajdziecie więcej zdjęć!

piątek, 21 października 2016

Na nowo - Czerwona bransoletka modułowa

Witajcie piątkowo!
Ohoho, widzę, że to już prawie 2 lata, odkąd na blogu nie było żadnej biżuteryjnej metamorfozy, czyli postu z serii Na nowo. Czas najwyższy trochę tę sekcję rozbudzić, bo trochę się w tej materii dzieje. Kilka ze starych tworów wróciło "na warsztat" i mam zamiar je ulepszyć, pozmieniać. Są to i bardzo, bardzo, bardzo stare kolczyki, jak i trochę młodsze bransoletki. Siedzi we mnie myśl, że nie zrobiłam tego przeglądu dostatecznie porządnie, więc być może kolejne starsze biżutki wpadną w moje łapki i będą poprawiane.

Dziś przed Wami bransoletka, której pewnie na pierwszy rzut oka nie poznacie. Tak dawno temu ją zrobiłam i teraz wygląda tak bardzo inaczej niż pierwowzór...!
czerwoną bransoletkę modułową stworzyłam prawie 2,5 roku temu. Miała być prosta, nieskomplikowana, w mocnym kolorze. Wszystko niby się zgadzało, ale już chwilę po jej zrobieniu przestała mi się podobać. W końcu podjęłam tę męską decyzję, by ją poprawić. Zachowałam bazę (rzemień pleciony), użyłam tego samego łososiowego sznurka nylonowego do wyplecenia makramy, dołożyłam: jeden koralik modułowy (ten centralny), metalowe przekładki i miękki pleciony sznurek, zastosowałam też inne zakończenie - użyłam tzw. krokodylków. Wg mnie jest teraz o wiele ładniej, porządniej, ciekawiej. 

Czerwona bransoletka modułowo-makramowa

Bransoletka jest dostępna!

środa, 19 października 2016

Bransoletka Dust - Podniebne marzenia

Witajcie środowo, dzień dobry!
Zaczęłam swój urlop i przyjechałam d domu rodzinnego. Niestety Żerków nie przywitał mnie pogodą zachęcającą do spacerów, ale mam mnóstwo innych pomysłów na odpoczynek.

Dziś mam dla Was kolejną bransoletkę z serii Dust - tym razem utrzymaną w tonacji granatowo-złotej. Zastosowałam te same granatowe koraliki, które mogliście też zobaczyć w poprzednim poście, jednak tym razem użyłam szarej siatki - dzięki temu bransoletka od razu wygląda zupełnie inaczej! Zdecydowałam się również dobrać dodatki w postaci charmsów. Przeglądając zawieszki i charmsy znalazłam ten trójkolorowy balon. Dołączyłam do niego gwiazdkę i już mamy bransoletkę o lataniu balonem, odrywaniu się od ziemi i marzeniach. Charmsy zdeterminowały kolorystykę całości, stąd złote wykończenie bransoletki.

Bransoletka Dust Podniebne marzenia

Bransoletka jest dostępna!

poniedziałek, 17 października 2016

Bransoletki Dust z siatki jubilerskiej

Dzień dobry w ten piękny wtorek!
Na przekór niekoniecznie złotej polskiej jesieni cieszę się nadchodzącymi dniami - już za parę godzin zaczynam kilkudniowy urlop, który mam zamiar wykorzystać na mały reset i odpoczynek. Sama jestem ciekawa, co uda mi się przez te kilka dni zdziałać.

Tymczasem przychodzę do Was nareszcie z bransoletkami z siatki jubilerskiej. Nazwałam je "Dust", czyli (z angielskiego) pył. Dlaczego akurat tak? Ponieważ delikatnie migoczące szkliste drobinki koralików, które widać spomiędzy splotów siatki, przywodzą mi na myśl gwiezdny pył - subtelny, niepowtarzalny, nieuchwytny. Nie we wszystkich moich bransoletkach wykorzystałam błyszczące koraliki, niektóre z nich są matowe i w delikatnych kolorach, niemniej same w sobie są malutkie jak pył uwięziony w siateczce. Nie pracuję z takimi drobiażdżkami na co dzień, bardzo rzadko dodam kilka sztuk małych koralików do jakiejś pracy, by wykorzystać przestrzeń i to wszystko. Dlatego walka z tymi maleństwami była dla mnie niemałym wyzwaniem, ale efekty są tego warte!

Na razie powstało 5 bransoletek tego typu. Najpierw zrobiłam 3 - zupełnie gładkie, standardowe, tylko siatka, koraliki i zapięcie. Już chwilę później zaczęłam kombinować z dodatkami - przekładkami, podwieszkami i charmsami. Wszystkie możecie zobaczyć na zdjęciu poniżej. 

Coś mi nawet z tego kombinowania wyszło, ale dziś chciałabym pokazać Wam te zupełnie pierwsze bransoletki z siatki w moim wykonaniu.

niedziela, 16 października 2016

Zakupowa niedziela - Kadoro

Witajcie serdecznie!
Dziś przed Wami kolejna zakupowa niedziela - tym razem prosto ze sklepu Kadoro.
Podczas poszukiwania elementów niezbędnych do realizacji konkretnych zamówień, trafiłam na stronę sklepu Kadoro. Dawno tam nie zaglądałam, a wiedziałam, że mają specyficzną i niepowtarzalną ofertę. Z potrzebnych mi elementów znalazłam tylko sznurek, ale wpadły mi też w oko koraliki marki Preciosa, szczególnie dwudziurkowe Candy. Zrobiły to tak mocno, że nie mogłam obok nich przejść obojętnie i przez 2 dni nie mogłam przestać o nich myśleć. Decyzji, które jedne jedyne podobają mi się najbardziej, nie zdołałam podjąć, więc... wybrałam te koraliki w aż 3 kolorach! Wymyśliłam, w jaki sposób chciałabym je wykorzystać, jak i z czym to połączyć oraz co będzie mi potrzebne. W związku z tym wszystkim zakupy okazały się nie być takie małe, bo potrzebowałam 3 komplety koralików do wymyślonych bransoletek oraz zdecydowałam się na jeszcze kilka drobiazgów. Sklep Kadoro oczywiście spisał się na medal - przesyłka dotarła do mnie błyskawicznie, a zamówione koraliki i półfabrykaty są świetnej jakości. Polecam ten sklep, jeśli szukacie markowych koralików (również Miyuki, Toho i inne) w wielu kształtach, wielkościach i kolorach - jest ich tam ogromny wybór!

Całe zakupy ze sklepu Kadoro prezentują się tak:

W dalszej części postu piszę co nieco więcej na temat każdej grupki zakupów!

środa, 12 października 2016

Szmaragdowa bransoletka

Dzień dobry (mimo wszystko)!
Potworne zimnisko, paskudny wiatr i padający co chwilę deszcz kompletnie mnie rozmemłały. Taka chandra mnie dopadła, że nie wiem, co ze sobą zrobić.

Na szczęście mam co Wam pokazać, by nadać tym szarym dniom trochę barw - dziś piękna, elegancka butelkowa zieleń. Byłam przekonana, że zrobiłam kiedyś bransoletkę w podobnej kolorystyce, przekopałam całego bloga wzdłuż i wszerz w jej poszukiwaniu, ale nie znalazłam absolutnie nic podobnego. Same zobaczcie poniżej jaki ten kolor jest wspaniały i jaki w nim drzemie potencjał!

Szmaragdowa bransoletka

Bransoletka jest dostępna!

niedziela, 9 października 2016

Zakupowa niedziela - forgetmenot

Dzień dobry niedzielnie!
Tak jak obiecałam tydzień temu - przed Wami kolejna porcja zdjęć nowości wśród moich przydasiów, czyli po prostu Zakupowa niedziela w pełnej krasie.

Tak naprawdę potrzebowałam tylko jednej rzeczy - charmsa w kształcie piłki do piłki nożnej. Okazuje się, że znalezienie takiej zawieszki wcale nie jest proste. Wszędzie misie, serduszka, kotki..., a żadnej piłki. W końcu udało mi się trafić na aż jedną(!) aukcję z takimi piłkami, u sprzedawcy forgetmenot. Jest to sklepik, w którym sprzedawane są tylko i wyłącznie charmsy w ogromnej ilości wzorów (w tej chwili jest ich dokładnie 1317!) oraz łańcuszki-bazy do bransoletek z charmsami właśnie. Do koszyka, poza oczywiście piłką, postanowiłam wrzucić jeszcze kilka zawieszek, coby nie przepłacać za wysyłkę. Niełatwo było przedrzeć się przez ponad 20 stron ofert, ale co nieco udało mi się wybrać.
Jakie są moje wrażenia? Jeśli ktoś potrzebuje rzadko spotykany wzór zawieszki - polecam forgetmenot! W sklepiku można znaleźć naprawdę niekonwencjonalne wzory (owszem, nie znam oferty wszystkich sklepów z półfabrykatami, ale chociażby różnego rodzaju sportowe zawieszki w takiej ilości widziałam tylko tam!), do tego jest ich mnóstwo, każdy znajdzie coś dla siebie. Są one świetnej jakości, z porządnego metalu i bardzo dokładnie wykonane (starałam się, by było to widać na zdjęciach). Przesyłka dotarła bardzo szybko i od razu po otwarciu cieszyła moje oczy. To co, przechodzimy do fotek? :)

Tak prezentują się wszystkie zawieszki prosto z forgetmenot:

W dalszej części postu są one opisane i skomentowane! :)

piątek, 7 października 2016

Deszczowa bransoletka

Dzień dobry moi mili!
Kilka ostatnich dni było całkiem nieprzyjemnych. Szaro, buro, deszczowo... Dziś wyszło trochę słońca, ale obawiam się, że nie na długo. Nie pozostaje mi więc nic innego, jak zaprezentować Wam bransoletkę idealną na aktualną aurę.

Deszczowa bransoletka

Bransoletka jest dostępna!

niedziela, 2 października 2016

Zakupowa niedziela - 925.pl

Witajcie w tę piękną, pierwszą w październiku, niedzielę!
Mam materiały na kilka zakupowych postów - zaszalałam trochę ostatnio, a chodziło tylko o kupienie elementów niezbędnych do zrealizowania dwóch bransoletkowych marzeń... Przed Wami więc co najmniej cztery zakupowe niedziele!

Dziś mam zdjęcia elementów srebrnych prosto ze sklepu 925.pl, który oferuje biżuterię oraz robione przez siebie półfabrykaty jubilerskie wykonane z metali szlachetnych - srebra i złota. Ania, koleżanka z pracy, wymarzyła sobie bransoletkę z czarnych kuleczek i z małym, srebrnym kotkiem. Wiecie jak trudno znaleźć odpowiedniego futrzaka? Ja też nie wiedziałam, że to taki problem! Zajrzałam do chyba wszystkich znanych mi sklepów z półfabrykatami i stwierdziłam, że w żadnym nie ma nic ciekawego i odpowiadającego Ani. Dopiero na przypadkowo znalezionej stronie sklepu 925.pl trafiłyśmy na kotka idealnego. By nie płacić za wysyłkę więcej niż za wybrany charms, przejrzałam wszystkie możliwe kategorie i wybrałam kilka srebrnych zawieszek, które mam nadzieję wykorzystać w nie aż tak dalekiej przyszłości. Paczuszka dotarła do mnie bardzo szybko, każdy element zapakowany był w osobny woreczek, sklep informował mnie również o każdym etapie przygotowywania i dostarczenia przesyłki. Charmsy są piękne i delikatne, ale oczywiście zderzyłam się z problemem wielkości elementów. Rzadko kupuję coś ze srebra i zabrakło mi "wyobraźni". Mimo iż czytałam dokładnie opis każdego charmsa, to nie pomyślałam, że gdy płacę ok. 4 zł za sztukę, to będą one aż tak maleńkie! Są pięknie, misternie i dokładnie wykonane (spójrzcie tylko na tę ważkę!), ale tak strasznie malutkie...! W związku z tym projekt bransoletki dla Ani stanął chwilowo pod znakiem zapytania - wybrane koraliki sprawiłyby, że charms zniknąłby pod ich ciężarem. Po raz kolejny wyciągam tę samą lekcję - warto zastanowić się nad wymiarami wybranych elementów i np. wyrysować je na kartce, by nie zdziwić się podczas otwierania koperty, że prawie nic w niej nie ma. Niemniej - jeśli ktoś szuka różnego rodzaju elementów ze srebra lub złota, to serdecznie polecam sklep 925.pl - elementy stamtąd są wspaniale wykonane i jestem przekonana, że odpowiednio użyte i wyeksponowane będą wyglądać rewelacyjnie i upiększą każdą bransoletkę, kolczyki czy naszyjnik. Ja swoich zakupów ani trochę nie żałuję, ale pewnie będę musiała trochę bardziej pogłówkować nad najlepszym wykorzystaniem tych charmsów. 

Tak prezentują się całe zakupy ze sklepu 925.pl (wszystkie elementy wykonane są z jasnego srebra próby 925, niestety mój aparat nie poradził sobie ze zrobieniem odpowiednich zdjęć): 

Jeszcze kilka słów ode mnie na temat charmsów znajdziecie w dalszej części postu!